
W latach 70-tych i 80-tych przyszła Panna Młoda nie miała zbyt dużego wyboru w doborze
wiązanki ślubnej. W kwiaciarniach królowały goździki, róże, frezje, tulipany, a o egzotycznych kwiatach można było jedynie pomarzyć. Dzisiaj dodatkowym przedślubnym stresem, oprócz zakupu
sukni ślubnej, wyboru sali weselnej, cateringu, czy układania listy gości jest odpowiedni wybór z nadmiaru ofert florystycznych. Obecnie Panny Młode mają do swej dyspozycji wiele czasopism i katalogów o tej tematyce, przedstawiających nowinki z dziedziny florystyki. Aby nie zagubić się w gąszczu propozycji, warto wziąć pod rozwagę kilka porad.